Connect with us

CELEBRITY

Iga Świątek pod okiem nowego trenera zmaga się z wyzwaniami. Czy zmiany przyniosą oczekiwane rezultaty, czy też pojawią się nowe trudności?

Published

on

Czy Francisco Roig zmienił Igę Świątek? Opinii jest wiele, jedna z nich głosi, że na razie zmieniło się tylko to, że po treningach z Hiszpanem Polka popełnia więcej błędów niż wcześniej. Czy słuszna? W rozmowie z “Faktem” jej ostatnie występy i zachowanie na korcie przeanalizował znany komentator Karol Stopa. — Myślę, że ten wątek związany z Rafą Nadalem jest bardzo ważny — powiedział.

Na razie nie zmieniło się to, że w trwającym sezonie Świątek wciąż nie wygrała turnieju, a w żadnym ze startów nie dotarła nawet do półfinału. Tak było również w Stuttgarcie i Madrycie, rozgrywanych na jej ulubionych kortach ziemnych. Choć trzeba oczywiście wziąć poprawkę na to, że w stolicy Hiszpanii Polka zmagała się z infekcją wirusową, która skutecznie odebrała jej siły i chęć do gry. Czy lepiej będzie w kolejnych startach pod okiem Roiga?

Fakt: Pod okiem nowego trenera Iga Świątek rozegrała dwa mecze w Stuttgarcie i dwa w Madrycie. Czy widać jakieś zmiany w jej grze, efekty jej pracy na Majorce? Nasz wspólny znajomy Tomasz Wolfke powiedział ostatnio w rozmowie z Interią, że jedyne, co się zmieniło, to większa liczba niewymuszonych błędów i więcej gry na jedno uderzenie. Dodał, że jeśli tak dalej pójdzie, to za chwilę będziemy pytać, co ona w ogóle robiła na tej Majorce…

Karol Stopa: Powiem tak… Na pewno są tam jakieś kosmetyczne poprawki, natomiast nie czuję się na siłach oceniać, jak bardzo wpłyną albo będą dalej wpływać na jej grę. W moim odczuciu ta gra nie różni się aż tak bardzo, więc wszystko, co wydarzyło się do tej pory, jest jeszcze niemiarodajne, by jednoznacznie ocenić, czy zmiana trenera pomaga, czy nie. Trudno prognozować, co będzie dalej.

To się okaże już za chwilę — w Rzymie i Paryżu. Wspomniał pan o kosmetycznych zmianach. Co konkretnie rzuca się w oczy?

Jak mówiłem, radykalnych zmian nie dostrzegam. Lech Sidor, z którym dużo rozmawiałem na ten temat, widzi jakieś niuanse — że gdzieś jest trochę płynniej, gdzieś indziej może trochę szybciej — ale żeby to było coś, co można nazwać zasadniczą zmianą serwisu, forhendu czy bekhendu? Chyba nikt z nas tak nie powie. Tomek Wolfke pewnie trochę przesadza. Prawda leży gdzieś pośrodku. Ale mówię: ten materiał jest na razie tak niemiarodajny, że nie odważyłbym się stawiać kategorycznych ocen, że na pewno jest dobrze albo na pewno źle.

Słuchałem waszej rozmowy o Idze na kanale Trzeci Serwis. Kluczowe wydaje się chyba to, co pan mówił o głowie. Że ona póki co bardzo wierzy w ten układ z Roigiem. Z Wimem Fissettem różnie bywało.

Bo tak to wygląda. Nawet to przegrane spotkanie z Mirrą Andriejewą w Stuttgarcie było meczem, w którym bardzo długo było dobrze. Coś się zabulgotało dopiero na końcu, ale nie było przekleństw ani dyskusji z własnym zespołem, jak to się wcześniej zdarzało. Było jedno rozłożenie rąk w stronę boksu, w którym siedzieli, trener coś powiedział. W boksie panował spokój, nie było żadnej osoby, która by się tam wyraźnie szamotała czy nerwowo reagowała. Nie wiem tylko, jak to będzie wyglądało, gdy będą w komplecie. Bo przypomnę, że w Stuttgarcie i Madrycie brakowało ważnej osoby.

Psycholożki Darii Abramowicz.

No właśnie. Zobaczymy, co będzie, kiedy ona wróci do boksu Igi. Patrząc jednak na jej zachowanie myślę, że ten wątek związany z Rafą Nadalem i jego obecnością na treningach Igi na Majorce, jest bardzo ważny. Wydaje mi się, że może nawet kluczowy w tej sytuacji. Wszyscy ludzie, którzy mieli z Igą do czynienia, powtarzają, że ona zawsze o nim opowiadała. To była taka mantra — o idolu, wzorze, kimś, do kogo chce nawiązywać. I tutaj można powiedzieć, że złapała Pana Boga za nogi. Z jednej strony się cieszę, bo tu jest chyba największa nadzieja na postęp. Z drugiej trochę się martwię, bo co będzie jeśli okaże się, że to jednak nie zadziała. Do kogo i do czego ona wtedy się odwoła?

Wtedy faktycznie może być problem. Z drugiej jednak strony komu ona ma w tej sytuacji ufać, jeśli nie swojemu idolowi i trenerowi, którego ten idol namaścił? Mówiło się przecież, że to Nadal osobiście namawiał ją do zatrudnienia Roiga.

Dokładnie — to raz. A dwa — zobaczymy, ile to potrwa. Powiedziałem niedawno Interii, że ona ma teraz w boksie gościa, który całe życie był aktorem drugiego planu, a nagle dostał rolę Hamleta. Może się okazać, że zagra ją wspaniale, ale nie wiem. Dotychczasowe doświadczenia nie są w jego przypadku szczególnie dobre. Cały czas mamy więc tu bardzo dużo niewiadomych. Kategoryczne stwierdzanie, że będzie tak albo siak, jest moim zdaniem przedwczesne. Ja na pewno bym tego nie robił.

Pewnie więcej byśmy wiedzieli, gdyby Iga dłużej pograła w Madrycie.

Może nawet wygrałaby ten turniej, bo spójrzmy, co tam się dzieje. To jest niewiarygodne — wszystko od ściany do ściany. Zawodzi Pegula, zawodzi Gauff, wywraca się Mboko. Odpadają Rybakina i Sabalenka. Zawodniczki, które wymieniano jednym tchem jako wielkie postaci pierwszej części sezonu, przegrywają jedna za drugą.

Iga Świątek przed startem w Rzymie. Wraca do ulubionej “piaskownicy”
Przed Igą turniej w Rzymie. Jeśli ma się odbudować, to gdzie, jak nie tam — biorąc pod uwagę warunki do gry. Pamiętam, że Agnieszka Radwańska nienawidziła Rzymu, bo mówiła, że to najwolniejsze korty ziemne, na jakich gra w całym sezonie.

Bo tam jest rzeczywiście najwolniej. Włosi sypią dużo mączki, dlatego kort w Rzymie jest taki grząski, trochę jak w piaskownicy.

Czyli idealny dla Igi, krótko mówiąc.

Dlatego mówię: czytałem opinię naszego kolegi i kompletnie się z nią nie zgadzam. Moim zdaniem przesadza i za wcześnie wygłasza takie sądy. Nie ma jeszcze danych, żeby oceniać to tak jednoznacznie.

Kluczowe pytanie brzmi, do kiedy trzeba poczekać? I czy Idze starczy cierpliwości. Jeśli dalej nie będzie wyników, to w pewnym momencie może skończyć się to tak jak z Fissettem.

I to będzie próba. To będzie test, czy problem leży w technice. Bo ja cały czas mam wątpliwości, czy to jest kwestia techniki, czy psychiki. Moim zdaniem psychiki, nie techniki. Ale technikę też można poprawiać. Pierwsze wnioski będzie można wyciągać po Roland Garros, kiedy skończy się sezon na ceglanej mączce. Jestem też ciekaw, jak współpraca z Roigiem będzie wyglądała podczas turniejów na trawie i kortach twardych.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin