CELEBRITY
⚠️🇵🇱 Polka jedzie na igrzyska olimpijskie i bierze udział w dwóch konkurencjach 🧊💔 O tym sporcie zrobiło się głośno dopiero po wypadku i stracie palca ➡️
Linda Weiszewski wystartuje w igrzyskach olimpijskich w dwóch konkurencjach bobslejowych — monobobie i dwójce (z Klaudią Adamek). W rozmowie z “Faktem” opowiedziała o… braku diety i straconym palcu. — Zyskałam tym większy rozgłos niż wynikami sportowymi. Chyba trzeba sobie zrobić krzywdę, żeby ludzie dowiedzieli się, co to za sport — opowiadała reprezentantka Polski, która miała wypadek rok temu podczas treningu przed mistrzostwami świata w Lake Placid.
W ostatnich zawodach przed igrzyskami olimpijskimi — Pucharze Europy w Innsbrucku — w konkurencji dwójek Weiszewski i Adamek zajęły ósme miejsce, a dzień wcześniej były trzecie. We Włoszech konkurencja będzie jednak dużo mocniejsza.
“Polska może mieć historyczny medal igrzysk”. Legenda mówi wprost
To mój debiut w igrzyskach i bardzo się cieszę. Bycie olimpijczykiem jest jedyne w swoim rodzaju — uśmiechnęła się. — Mamy dwa różne boby. Jeden jest starszym modelem i nabiera większej prędkości niż ten nowy. Będziemy na miejscu testować i sprawdzać, który jest bardziej aerodynamiczny. Gdyby pojechał tak, jak byśmy sobie życzyły, stać nas na top trzy.
Weiszewski nieraz musi tłumaczyć, że bobsleje to nie jest łatwy sport. — Ludzie są w szoku, gdy im mówię, że trzeba tym sterować, bo sam nie dojechałby do mety. A gdy jest wypadek, trzeba chować głowę. Kiedyś wjeżdżając w wiraż, zrobiłam obrót o 180 stopni i bobslej mnie przykrył przy 120 km na godz. Innym razem straciłam palec — wspominała.
Bobsleistka miała wypadek rok temu na torze podczas treningu przed mistrzostwami świata w Lake Placid, gdy urwało jej końcówkę palca.
Nadal jest bardzo dotkliwy ból, ale muszę się przyzwyczaić, bo nic więcej nie zrobię. Zyskałam tym większy rozgłos niż wynikami sportowymi. Chyba trzeba sobie zrobić krzywdę, żeby ludzie dowiedzieli się, co to za sport — śmiała się.
Weiszewski: wszystko, co muszę robić, to jeść, jeść i jeszcze raz jeść
Rozgłos nastąpił, gdy opublikowała zdjęcie urwanego palca, ale nie mniej komentarzy jest pod zdjęciami, na których imponuje muskulaturą.
— Dużo ćwiczę, bo muszę dołożyć kilogramy. Im więcej ważę, tym mniej waży mój bobslej, bo są limity, a według fizyki łatwiej pchać lżejszy bobslej. Dlatego wszystko, co muszę robić, to jeść, jeść i jeszcze raz jeść. No i chodzić na siłownię — podkreśliła.
Nasza zawodniczka wyjaśnia nam, że nie ma diety, ale…
Muszę jeść bardzo dużo, aż rozwala żołądek. Białko, dużo ryżu, dużo mięsa. Nawet nie chcę o tym mówić, bo robi mi się niedobrze. Momentami to jest jedzenie na siłę. Ale włoska kuchnia mi odpowiada, uwielbiam pizzę, makarony, więc te igrzyska są w idealnym dla mnie miejscu — dodała.
Polacy na zimowych igrzyskach olimpijskich Mediolan-Cortina D’Ampezzo 2026
Zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie D’Ampezzo rozpoczynają się tuż przed weekendem, bo 6 lutego. Potrwają do 22 lutego. W olimpiadzie weźmie udział 60 reprezentantów Polski.
Znawcy twierdzą, że nasi kadrowicze mają szanse na kilka medali. Typują następujące dyscypliny: łyżwiarstwo szybkie (tu medalowe szanse ma m.in. Damian Żurek), short track (Natalia Maliszewska) i narciarstwo alpejskie (Maryna Gąsienica-Daniel).
