CELEBRITY
Tajemnicze huki nad Nowogrodem zaskoczyły mieszkańców. Czy to efekt manewrów wojskowych? Szczegóły pozostają niejasne.
Alarmy samochodowe, szczekające psy i jedno pytanie, które zadawali sobie wszyscy: co to było? We wtorek wieczorem, 3 lutego, dokładnie o 18:16:29 i 18:16:33, nad Nowogrodem (woj. podlaskie) rozległy się dwa potężne huki. — Brzmiało jak wystrzały, może eksplozje… jakby coś przeleciało i zostawiło falę uderzeniową — relacjonują mieszkańcy.
W oknach zadrżały szyby. Przy drugim, wyraźnie silniejszym grzmocie, w zaparkowanym pod domem samochodzie włączył się alarm. Zareagowały też zwierzęta. Na filmie z domowego monitoringu słychać, jak psy zaczynają gwałtownie szczekać.
Jeden z mieszkańców, w rozmowie z serwisem 4lomza.pl, twierdzi, że po drugim huku podszedł do okna i usłyszał charakterystyczny dźwięk odlatującego samolotu.
Według relacji świadków wszystko wskazuje na tzw. grom dźwiękowy. To zjawisko akustyczne powstające w momencie, gdy samolot przekracza barierę dźwięku. Taka fala uderzeniowa może wywołać efekt przypominający eksplozję, szczególnie przy niskim pułapie lotu.
Dzień wcześniej nad Łomżą widziano F-16
Co ciekawe, dzień wcześniej, w poniedziałek, 2 lutego mieszkańcy regionu obserwowali w powietrzu manewry wojskowych samolotów. Nad Łomżą widziano maszyny F-16 zostawiające po sobie wyraźne smugi kondensacyjne.
Czy wtorkowe odgłosy były efektem operacji lotniczej?
“Fakt” zwrócił się do wojska
Skontaktowaliśmy się z Dowództwem Operacyjnym Rodzajów Sił Zbrojnych. W odpowiedzi na nasze pytania ppłk Jacek Goryszewski poinformował, że “we wskazanym czasie i miejscu nie odbywały się loty związane z działalnością operacyjną”.
Rzecznik zaznaczył jednocześnie, że za szkolenie Sił Powietrznych odpowiada Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, i to pod ten adres należy kierować dalsze pytania dotyczące ewentualnych lotów szkoleniowych.
Z kolei Dowództwo Generalne przekazało, że w rejonie województwa podlaskiego, w dniu 3 lutego 2026 r. w godzinach wieczornych, odbywały się planowe loty szkoleniowe polskich statków powietrznych. – “Wszystkie działania realizowano zgodnie z obowiązującymi procedurami i przepisami” – czytamy w przysłanej nam odpowiedzi.
Takie huki nie są nowością
Podobne sytuacje miały miejsce już wcześniej. 22 stycznia grom dźwiękowy był słyszany pod Gdańskiem, gdy polskie myśliwce F-16 zostały poderwane w stronę rosyjskiego statku powietrznego zbliżającego się do granic polskiej przestrzeni.
W czerwcu 2024 r., pod Malborkiem, pilot myśliwca MiG-29 przekroczył barierę dźwięku na wysokości 300 m. Wówczas fala uderzeniowa była tak silna, że uszkodziła dachy kilku budynków.
