CELEBRITY
Widzew Łódź rozbił bank w zimowym okienku, wydając na wzmocnienia ponad 10 mln euro, a wciąż znajduje się w strefie spadkowej. Jovicević opowiada o nowych transferach i tłumaczy, czego potrzebuje, by zespół grał lepiej. Poza tym narzeka na nierówne traktowanie drużyn w Ekstraklasie ➡
Nie mamy czasu, a rodzina Widzewa chce wyników już teraz — tłumaczy trener Igor Jovicević. Widzew Łódź rozbił bank w zimowym okienku, wydając na wzmocnienia ponad 10 mln euro, a wciąż znajduje się w strefie spadkowej. Jovicević opowiada o nowych transferach i tłumaczy, czego potrzebuje, by zespół grał lepiej. Poza tym narzeka na nierówne traktowanie drużyn w Ekstraklasie.
Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Maciej Kaliszuk, Przegląd Sportowy Onet: Wiem, że zaczął się już pan uczyć polskiego.
Igor Jovicević (trener Widzewa): Oczywiście, to bardzo ważne, by okazać szacunek do was i naszych fanów. Najmniej, co mogę zrobić, nauczyć się polskiego języka [dosłowna wypowiedź po polsku].
Nie ma pan obaw, że może to panu się nie przydać? Widzew często zmienia trenerów, jest pan czwartym szkoleniowcem w ciągu roku. Po takich transferach znalazł się pan pod wielką presją. Wszyscy oczekują wyników, a pierwszy mecz z Jagiellonią zakończył się porażką.
