CELEBRITY
Sensacyjny zwrot w sprawie nagród dla medalistów IO. Radosław Piesiewicz ograny
Po informacjach o kolejnych problemach PKOl w związku z wypłaceniem zasłużonych nagród dla polskich medalistów olimpijskich komitet został ograny przez swoich byłych partnerów. Firmy Plus i Polsat zdecydowały, że uhonorują nie tylko sportowców z krążkami, ale także Damiana Żurka. W sumie Polkomtel rozda aż 575 tys. zł z pominięciem PKOl. Oto szczegóły.
Podczas IO Mediolan-Cortina Biało-Czerwoni wywieźli cztery medale. Wywalczyli je Kacper Tomasiak, Paweł Wąsek i Władimir Siemirunnij. Klasę podczas rywalizacji we Włoszech pokazał także Damian Żurek. Polski łyżwiarz na dystansie 1000 m zajął czwarte miejsce, a do medalu zabrakło mu zaledwie 0.07 sekundy. Do tego na swoim koronnym dystansie 500 m także był czwarty. I to powód, dla którego sponsorzy nie zamierzali go pominąć.
Czwartkowa decyzja związana jest z zamieszaniem wokół sponsorów. Pod koniec lutego Przegląd Sportowy Onet jako pierwszy informował o tym, że PKOl stracił jednego z głównych sponsorów, grupę Polsat Plus, a co za tym idzie naprawdę wielkie pieniądze. Okazało się, że wypowiedzenie umowy trafiło do Polskiego Komitetu Olimpijskiego dokładnie dzień przed ceremonią otwarcia igrzysk Mediolan-Cortina.
Taki ruch oznaczał, że PKOl musi szukać sposobu na pozyskanie pieniędzy na nagrody dla olimpijczyków. Za medale musi zapłacić 1,2 mln zł i 800 tys. w tokenach za srebrne medale Kacpra Tomasiaka, Pawła Wąska i Władimira Semirunnija, a do tego 300 tys. zł plus 150 tys. w tokenach dla 17-letniego skoczka. Do tego obiecano nagrody za miejsca 4.-8. i premie dla trenerów.
Polkomtel zaskoczył polskich olimpijczyków! Przyznał właśnie dodatkowe nagrody
— Do dziś nie otrzymaliśmy tych pieniędzy. Te środki były zabudżetowane na nagrody. Na pewno nie jest to dla nas łatwa sytuacja — mówiła rzeczniczka PKOl Katarzyna Kochaniak-Roman.
Mimo zerwania umowy z komitetem nagrody zdecydowały się przyznać firmy Plus i Polsat. “Dziękujemy naszym sportowcom za niezapomniane emocje! Plus ufundował specjalne nagrody finansowe dla medalistów zimowych igrzysk” — czytamy w komunikacie.
“To gest szczególnego uznania dla sportowców, którzy w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo dostarczyli nam momentów, których nigdy nie zapomnimy. Plus zdecydował się ufundować po 100 tys. zł za srebrny medal i 75 tys. zł za brązowy. Decyzja o przyznaniu nagród medalistom została podjęta niezależnie od byłej już współpracy z PKOl, którego jednym z kilku sponsorów był Polkomtel. Nagrody zostaną przekazane bezpośrednio sportowcom” — czytamy.
“Nagrody finansowe przekażemy polskim medalistom:
Kacprowi Tomasiakowi – trzykrotnemu medaliście w skokach narciarskich – (275 tys. zł),
Pawłowi Wąskowi – srebrnemu medaliście w konkursie duetów w skokach narciarskich (100 tys. zł),
Władimirowi Semirunniemu – wicemistrzowi olimpijskiemu w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 10000 metrów (100 tys. zł)” — podsumowano.
Ale to nie koniec. Specjalną nagrodę mimo braku medalu dostanie także Damian Żurek. “Telewizja Polsat i Polsat Sport ufundowały specjalną nagrodę finansową 100 tys. złotych dla Damiana Żurka za niezwykle emocjonujące występy na igrzyskach we Włoszech” — czytamy w komunikacie stacji.
“Na dystansie 1000 m zajął 4. miejsce, tracąc do brązowego medalu zaledwie 0,07 sekundy. W kolejnym starcie, na 500 m, ponownie uplasował się tuż za podium, zajmując 4. miejsce, z różnicą 0,09 sekundy do medalu. To występy, które – mimo braku krążka – zapisały się w sercach kibiców i zasługują na najwyższe uznanie” — uzasadniono.
Mimo problemów z wypłaceniem nagród bezpośrednio przez PKOl informowaliśmy, że prezes PKOl otrzymał szokującą podwyżkę. W styczniu otrzymał 58,5 tys. zł brutto. Drogi Radosława Piesiewicza i Mariana Kmita rozeszły się po długich miesiącach bliskiej współpracy. Szefa sportu w Polsacie był inicjatorem listu, w którym opozycja szefa PKOl wyraziła oburzenie brakiem konsultacji umowy z Zondacrypto i samowolką prezesa. W kuluarach coraz głośniej mówi się, że w 2027 r. Kmita będzie głównym rywalem Piesiewicza w wyborach na szefa PKOl.
