CELEBRITY
Alarmujące doniesienia, to będą nerwowe godziny
Pilna narada w Białym Domu. Donald Trump zwołał najważniejszych przedstawicieli swojej administracji, by omówić rozwój sytuacji wokół cieśniny Ormuz – jednego z kluczowych punktów dla światowego handlu ropą. W tle toczą się rozmowy z Iranem, a brak porozumienia może mieć poważne konsekwencje dla stabilności w regionie i światowej gospodarki.
Punkt zapalny świata. Kryzys wokół cieśniny Ormuz eskaluje
Najważniejsi ludzie Trumpa przy jednym stole. Alarm w Białym Domu
Negocjacje USA–Iran pod znakiem zapytania
Sytuacja na Bliskim Wschodzie ponownie gwałtownie się zaostrzyła. Jak podaje Axios, decyzja o zwołaniu pilnego spotkania w Białym Domu była bezpośrednią reakcją na działania Iranu, który ponownie zamknął cieśninę Ormuz – jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy naftowej na świecie.
Według ustaleń portalu, administracja USA uznała, że “sytuacja osiągnęła punkt krytyczny”. Cytowany przez Axios wysoki rangą urzędnik amerykański ostrzegł: ”jeśli wkrótce nie nastąpi przełom, wojna może zostać wznowiona w najbliższych dniach”. To jedno z najmocniejszych ostrzeżeń od początku obecnej fazy napięć.
Bezpośrednim impulsem do eskalacji była zmiana stanowiska Teheranu. Iran najpierw ogłosił czasowe otwarcie cieśniny na czas obowiązywania rozejmu, który wygasa w nocy z wtorku na środę, by już dzień później ponownie ją zamknąć. Decyzja ta wywołała natychmiastową reakcję rynku i państw regionu, a część statków zrezygnowała z przepłynięcia przez ten strategiczny punkt.
Jak podkreślają analitycy cytowani przez zagraniczne agencje, w tym Reuters i AFP, destabilizacja w rejonie Ormuz może mieć globalne konsekwencje – od wzrostu cen ropy po zakłócenia w łańcuchach dostaw. Każde ograniczenie żeglugi w tym miejscu natychmiast odbija się na światowej gospodarce.
Z informacji Axios wynika, że w sobotnim spotkaniu w Białym Domu udział wzięli najważniejsi przedstawiciele administracji USA. Na polecenie Donalda Trumpa stawili się m.in. wiceprezydent J.D. Vance, sekretarz stanu Marco Rubio, szef Pentagonu Pete Hegseth, a także dyrektor CIA John Ratcliffe i przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów Dan Caine.
Obecność tak szerokiego grona decydentów wskazuje, że administracja rozważa różne scenariusze – zarówno dyplomatyczne, jak i militarne. Choć Biały Dom oficjalnie odmówił komentarza w sprawie spotkania, jego przebieg i skład uczestników sugerują, że sytuacja została uznana za wyjątkowo poważną.
Kluczowym elementem jest groźba wznowienia konfliktu. Cytowany przez Axios urzędnik podkreślił, że brak postępów w negocjacjach może doprowadzić do szybkiej eskalacji. To oznacza realne ryzyko powrotu działań zbrojnych między USA a Iranem – i potencjalne wciągnięcie w konflikt także innych państw regionu.
Według Reutersa, napięcia dodatkowo podsyca obecność amerykańskich sił w regionie oraz utrzymująca się blokada morska wobec Iranu. Teheran traktuje ją jako działanie wrogie, co może tłumaczyć jego decyzję o ponownym zamknięciu cieśniny.
Równolegle do napięć militarnych trwają próby rozwiązania konfliktu drogą dyplomatyczną. Jak informują amerykańskie i irańskie media, Stany Zjednoczone planowały wysłanie delegacji na kolejną rundę negocjacji z Iranem, która ma odbyć się w Pakistanie.
Sam Donald Trump jeszcze niedawno przekonywał, że obie strony są “bardzo bliskie” osiągnięcia porozumienia. W rozmowie z ABC News zapowiedział, że w negocjacjach udział wezmą m.in. Steve Witkoff i Jared Kushner, a także, jak później potwierdzono wiceprezydent J.D. Vance.
Jednocześnie prezydent USA sygnalizował rosnącą frustrację wobec działań Teheranu. Iran “nie może szantażować USA” – podkreślił, dodając, że rozmowy są “bardzo konstruktywne”, choć Iran ”trochę się wygłupia”.
Sytuacja komplikuje się jednak z powodu stanowiska władz w Teheranie. Według irańskich mediów, cytowanych przez Interię, Iran może odmówić udziału w rozmowach, wskazując na “wygórowane żądania” USA oraz utrzymującą się blokadę portów.
Eksperci cytowani przez AFP podkreślają, że brak dialogu w obecnym momencie znacząco zwiększa ryzyko eskalacji. W obliczu napięć wokół cieśniny Ormuz każda decyzja – zarówno o kontynuowaniu rozmów, jak i ich zerwaniu – może mieć natychmiastowe skutki globalne.
